Tomaszowskie siatkarki po porażce znalazły drogę do finału mistrzostw Polski

2 min czytania
Tomaszowskie siatkarki po porażce znalazły drogę do finału mistrzostw Polski

FOT. Urząd Miasta

W Łodzi zaczęło się od zimnego prysznica, ale finałowy bilet i tak trafił do Tomaszowa Mazowieckiego. Juniorki młodsze Dargfila przegrały pierwszy mecz turnieju półfinałowego, a potem zagrały dwa spotkania tak, jak grają drużyny z charakterem. W sobotę i niedzielę nie zostawiły rywalkom wiele miejsca na oddech.

  • Piątek w Łodzi przyniósł bolesny start
  • Dwa zwycięstwa, które otworzyły drzwi do finału

Piątek w Łodzi przyniósł bolesny start

Turniej półfinałowy mistrzostw Polski juniorek młodszych rozgrywano w Łodzi , a tomaszowskie zawodniczki weszły w niego od najtrudniejszej strony. W piątek musiały uznać wyższość Enei Energetyk Poznań , przegrywając 0:3. Taki wynik nie przekreślał jeszcze wszystkiego, ale stawiał drużynę pod ścianą – od tego momentu nie było już miejsca na potknięcie.

W podobnej sytuacji łatwo się zaciąć, szczególnie na tak ważnym etapie rywalizacji. Dargfil musiał wygrać oba kolejne mecze, żeby w ogóle myśleć o finale. I właśnie wtedy zespół pokazał, że potrafi wyjść z trudnego momentu bez nerwowego rozpadu gry.

Dwa zwycięstwa, które otworzyły drzwi do finału

Najpierw przyszło spotkanie z gospodyniami, ŁKS AZS UMED. Tomaszowianki zagrały dojrzale i skutecznie, wygrywając 3:1. Dzień później domknęły sprawę w meczu z UKS Jedynak Kluczbork, znów zwyciężając 3:1. Dwa takie wyniki wystarczyły, by zapewnić sobie awans do turnieju finałowego.

To sukces ważny nie tylko dla samej drużyny, ale też dla całego tomaszowskiego środowiska siatkarskiego. W tym samym czasie do finału mistrzostw Polski awansowali także juniorzy młodsi Lechii, co tylko wzmacnia obraz Tomaszowa Mazowieckiego jako miejsca, w którym młodzi siatkarze i siatkarki naprawdę potrafią się rozwijać. To nie jest przypadek ani jednorazowy przebłysk – raczej potwierdzenie, że szkolenie w tym mieście trzyma wysoki poziom.

Dla zawodniczek Dargfila półfinał w Łodzi był więc czymś więcej niż tylko kolejnym turniejem. Zaczęło się nerwowo, ale zakończyło się tak, jak marzy każda drużyna w takim etapie sezonu – z awansem i poczuciem, że najtrudniejszy egzamin zdały właśnie wtedy, gdy presja była największa.

na podstawie: Urząd Miasta.

Autor: krystian