Tomaszowianin ukradł auto i rozbił je na drzewie, miał 2 promile alkoholu
Wstrząsające zdarzenie w Spale! 30-letni mężczyzna, pod wpływem alkoholu, ukradł auto i rozbił je na drzewie. Jak do tego doszło?

Niebezpieczna jazda w Spale. Co się wydarzyło?

Wczoraj, 8 marca 2025 roku, około godziny 16:30, w Spale miało miejsce niebezpieczne zdarzenie drogowe. Świadek zauważył osobowe audi, które wyprzedzało go na drodze prowadzącej od Ciebłowic w kierunku Spały. Po chwili usłyszał głośny huk i zobaczył rozbite auto na przydrożnym drzewie. Kierowca, mimo uszkodzeń pojazdu, próbował kontynuować jazdę, jednak szybko zrezygnował i oddalił się pieszo w stronę Ciebłowic Dużych.

Interwencja policji. Zatrzymanie sprawcy!

Dzięki czujności świadka, który natychmiast powiadomił policję o zaistniałej sytuacji, dzielnicowi z Komisariatu Policji w Czerniewicach szybko dotarli na miejsce zdarzenia. Po wskazaniu kierunku ucieczki przez świadka, mundurowi rozpoczęli pościg i zatrzymali 30-letniego tomaszowianina. Badanie alkomatem wykazało, że miał on w organizmie aż 2 promile alkoholu. Dodatkowo okazało się, że mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.

Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszał zarzuty kradzieży pojazdu oraz jazdy pod wpływem alkoholu. Grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie tomaszowianina zdecyduje sąd.

To zdarzenie przypomina nam o konieczności czujności na drogach oraz odpowiedzialności za swoje czyny. Pamiętajmy, że każdy świadek przestępstwa ma prawo ująć sprawcę na gorącym uczynku i przekazać go policji, ale zawsze należy dbać o własne bezpieczeństwo.


Źródło: KPP w Tomaszowie Mazowieckim