130 km/h na wojewódzkiej - tomaszowska drogówka zabrała prawo jazdy

2 min czytania
130 km/h na wojewódzkiej - tomaszowska drogówka zabrała prawo jazdy

FOT. Policja Tomaszów Mazowiecki

BMW pędziło 130 km/h tam, gdzie obowiązywało ograniczenie do 70. Policjanci tomaszowskiej drogówki zatrzymali 48-letniego kierowcę na drodze wojewódzkiej nr 726 i od razu zastosowali przepisy wobec rażącego przekroczenia prędkości. Za ten przejazd mężczyzna dostał wymierzoną karę 1500 zł, 13 punktów karnych i trzy miesiące bez prawa jazdy.

19 marca 2026 roku, przed południem, patrol z tomaszowskiej drogówki prowadził kontrolę na drodze wojewódzkiej nr 726 poza obszarem zabudowanym. Funkcjonariusze zatrzymali do sprawdzenia BMW, którego kierowca jechał zdecydowanie za szybko. Pomiar wskazał 130 km/h w miejscu, gdzie wolno było jechać 70 km/h, czyli o 60 km/h ponad limit.

Za takie wykroczenie 48-latek został ukarany mandatem w wysokości 1500 zł i otrzymał 13 punktów karnych. Policjanci zatrzymali mu też prawo jazdy na 3 miesiące, bo od 3 marca 2026 roku obowiązują zaostrzone przepisy wobec kierowców, którzy przekraczają prędkość o więcej niż 50 km/h. Ta zasada dotyczy nie tylko obszaru zabudowanego, ale również jednojezdniowych dróg dwukierunkowych poza nim.

Jak przypomina policja, przy takiej jeździe rośnie nie tylko wysokość mandatu. Rośnie przede wszystkim zagrożenie na drodze. Zbyt duża prędkość wydłuża drogę hamowania i mocno ogranicza czas reakcji na nagłe sytuacje. W przypadku recydywy kara finansowa może sięgnąć kilku tysięcy złotych i zostać podwojona.

To jeden z tych przypadków, w których kilka sekund brawury kończy się natychmiastowym zatrzymaniem i dotkliwymi skutkami. Na liczniku wygląda to jak zwykły pośpiech, ale dla drogówki to już gotowy przepis na poważny problem.

na podstawie: KPP w Tomaszowie Mazowieckim.

Autor: krystian