[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 1 (Grupa I) – Broń Radom – Lechia Tomaszów Mazowiecki 2:3. Goście z Tomaszowa uderzyli szybko i dowieźli zwycięstwo

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 1 (Grupa I) – Broń Radom – Lechia Tomaszów Mazowiecki 2:3. Goście z Tomaszowa uderzyli szybko i dowieźli zwycięstwo

Lechia Tomaszów Mazowiecki wywiozła z Radomia komplet punktów po wygranej 3:2 z Bronią, a wynik był już właściwie ustawiony do przerwy. Goście zaczęli sobotni mecz bardzo mocno, trafili trzy razy w pierwszych 23 minutach i zeszli do szatni przy prowadzeniu 3:0. Po zmianie stron gospodarze ruszyli do odrabiania strat, ale na pełny powrót zabrakło im już czasu.

Mecz 25. kolejki Betclic 3. Ligi Grupa 1 (Grupa I), rozegrany 4 kwietnia o 13:00 na Stadionie Lekkoatletyczno-Piłkarskim im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Radomiu, miał dla kibiców z Tomaszowa Mazowieckiego dwa zupełnie różne oblicza. Najpierw była pełna kontrola i skuteczność Lechii, a później nerwowa końcówka, w której trzeba było bronić przewagi niemal całym zespołem.

Lechia rozstrzygnęła sprawę w pierwszej połowie

Już w 7. minucie K. Kolasa otworzył wynik, a Lechia od razu postawiła gospodarzom trudne warunki. Nie minęła kwadrans, a P. Gebala podwyższył na 2:0, dając zespołowi z Tomaszowa Mazowieckiego komfort, jakiego na wyjeździe nie da się przecenić. Broń próbowała się otrząsnąć, ale trzeci cios przyszedł jeszcze przed upływem pierwszej połowy godziny gry – w 23. minucie M. Kempski zrobił z tego spotkania bardzo wyraźnie układ pod Lechię.

Po takim początku radomianie musieli gonić nie tylko wynik, ale też własny rytm meczu. Lechia grała konsekwentnie i do przerwy mogła spokojnie kontrolować przebieg wydarzeń, bo przy stanie 0:3 trudno o lepszą pozycję wyjściową. Dla zespołu z Tomaszowa była to pierwsza połowa niemal idealna: szybkie bramki, zimna krew i pełna skuteczność.

Po przerwie Broń ruszyła, ale końcówka należała do nerwów

Po zmianie stron obraz gry wyraźnie się zmienił. Broń zaczęła grać odważniej, częściej była przy piłce i w końcu znalazła sposób na defensywę Lechii. W 67. minucie M. Szymanski dał gospodarzom pierwsze trafienie i rozbudził nadzieje na jeszcze bardziej emocjonującą końcówkę.

Te nadzieje jeszcze wzrosły w samej końcówce, kiedy D. Bashlay strzelił na 2:3. Nagle z meczu, który wydawał się rozstrzygnięty, zrobiła się prawdziwa walka o przetrwanie. Lechia musiała bronić wyniku praktycznie do ostatniego gwizdka, a końcowe minuty były dla gości z Tomaszowa Mazowieckiego mocno nerwowe. W całym zamieszaniu czerwoną kartkę obejrzał jeszcze P. Jakubczyk z Broni, co tylko podkręciło temperaturę w samej końcówce.

Ostatecznie jednak Lechia dowiozła wygraną 3:2 i dopisała bardzo cenne punkty. Z jednej strony to zwycięstwo zbudowane na świetnym początku, z drugiej – okupione dużą dawką stresu po przerwie. Dla tomaszowskich kibiców najważniejsze jest jedno: z Radomia wraca komplet punktów, a taki mecz potrafi dodać drużynie sporo pewności przed kolejnymi ligowymi wyzwaniami.

Broń RadomStatystykaLechia Tomaszów Mazowiecki
2Gole3
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły