Lechia prowadziła 2 do 0. Awans uciekł w Łowiczu po dogrywce

FOT. UM Tomaszów Mazowiecki
W Łowiczu przez długi czas wyglądało to jak mecz pisany po myśli tomaszowian. Lechia miała przewagę, dwa gole zapasu i spokój, który zwykle daje kontrolę nad pucharową wiosną. Potem wszystko zaczęło się osuwać jak źle zapięta konstrukcja. Na końcu został już tylko żal, bo półfinał był naprawdę blisko.
- Lechia zbudowała przewagę, zanim gospodarze złapali oddech
- Po przerwie Pelikan podkręcił tempo i szybko odrobił straty
- Dogrywka przyniosła dwa ciosy i koniec pucharowej drogi
Lechia zbudowała przewagę, zanim gospodarze złapali oddech
Pierwsze fragmenty spotkania dawały tomaszowianom powody do ostrożnego optymizmu. Pelikan zaczął od groźnej próby Vadyma Yavorskiego, ale to Lechia szybciej przejęła środek pola i częściej rozgrywała piłkę na połowie rywala.
Przełom przyszedł po około 25 minutach. W polu karnym faulowany był Krystian Kolasa, a rzut karny pewnie wykorzystał Mateusz Kempski. Dla zielono-czerwonych był to moment ważny nie tylko wynikowo, ale i psychologicznie. Po chwili dołożyli drugi cios. Piotr Gębala dośrodkował na dalszy słupek, a Filip Zawadzki doprowadził do sytuacji, w której piłka wylądowała w siatce mimo interwencji bramkarza.
Lechia schodziła do szatni z prowadzeniem 2 do 0 i z poczuciem, że mecz ma pod kontrolą. W pucharowych grach taki stan bywa jednak zdradliwy. Jedna zmiana tempa, jeden mocniejszy zryw gospodarzy i cały obraz spotkania potrafi się odwrócić.
Więcej aktualności z Tomaszowa Mazowieckiego znajdziesz na stronie głównej tomaszowonline.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na tomaszowonline.pl/wydarzenie.
Po przerwie Pelikan podkręcił tempo i szybko odrobił straty
Druga połowa przyniosła zupełnie inną twarz Pelikana. Gospodarze wyszli na boisko bardziej agresywni, wyżej naciskali i zaczęli częściej zagrażać bramce Mateusza Awdziewicza. Lechia z kolei cofnęła się głębiej i coraz trudniej było jej utrzymać piłkę z dala od własnej szesnastki.
Sygnalizowany wcześniej nacisk przyniósł efekt w 57. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Adrian Dudziński zdobył kontaktowego gola i trybuny dostały impuls, którego łowiczanie potrzebowali. Kilka minut później sytuacja mogła się jeszcze bardziej skomplikować dla tomaszowian. Sędzia wskazał na jedenasty metr po faulu Awdziewicza na Yavorskym, lecz Tomasz Dąbrowski posłał piłkę nad poprzeczką.
To był moment, który mógł złamać gospodarzy, a zamiast tego dodał im jeszcze więcej wiary. W 77. minucie po kolejnym zamieszaniu w polu karnym najprzytomniej zachował się Yavorskyi i doprowadził do remisu. Od tego momentu Lechia musiała zaczynać wszystko od nowa, a wyraźnie było widać, że inicjatywa przechyla się już na stronę Pelikana.
Dogrywka przyniosła dwa ciosy i koniec pucharowej drogi
Regulaminowe 90 minut nie dały rozstrzygnięcia, więc o awansie zdecydowała dogrywka. W niej więcej energii zostało po stronie gospodarzy. W 97. minucie Yavorskyi uderzył z rzutu wolnego niemal bezbłędnie i wyprowadził Pelikana na prowadzenie. To był gol, po którym Lechia musiała otworzyć się szerzej, ale nie potrafiła już zbudować realnego naporu.
Tomaszowianie próbowali wrócić do gry, jednak ich ataki były coraz bardziej rwane i czytelne dla defensywy rywali. Pelikan bronił się uważnie, a gdy mecz dobiegał końca, zadał jeszcze jeden cios. W doliczonym czasie drugiej części dogrywki Kacper Falkowski wykorzystał wyjście Awdziewicza z bramki i trafił z własnej połowy, ustalając wynik na 4 do 2.
Lechia może mówić o straconej szansie. Miała dwa gole przewagi, miała momenty pełnej kontroli, a jednak nie dowiozła awansu. W ćwierćfinale wojewódzkiego Pucharu Polski to właśnie Pelikan Łowicz wyszedł z tej próby obronną ręką i zameldował się dalej. Dla zielono-czerwonych zostaje gorzka lekcja, bo w takim meczu najwięcej kosztuje nie sama porażka, lecz sposób, w jaki wymyka się ona z rąk.
na podstawie: Urząd Miasta.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Tomaszów Mazowiecki). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę
![]()
Ostatnie Artykuły

SP nr 1 zdominowała szkolne rozgrywki. W zawodach wystartowało 4045 uczniów

5,5 km drogi i 48,3 mln zł. Trwa duża przebudowa między Rokicinami a Łaznowem

W Bukowie powstaje Przystanek za 10,6 mln zł. Ma przyciągać 6800 osób rocznie

Trzy dodatkowe linie na Wszystkich Świętych. Autobusy połączą cmentarze

ADHD, presja i potrzeba akceptacji. Teatr Jaracza w Tomaszowie

54 wykroczenia w jeden dzień. Policja sprawdzała kierowców i pieszych w Tomaszowie

Trzy minuty syreny i szybka decyzja. Zasady schronienia w Tomaszowie Mazowieckim

Cztery korty przy Arenie Lodowej. Tomaszów zyska tenisowy kompleks

Gdzie oddać elektrośmieci i leki? W Tomaszowie działa interaktywna mapa

Więcej kursów i nocne pociągi po koncertach. Zmiany w rozkładzie ŁKA
![[PIŁKA NOŻNA] Lechia Tomaszów Mazowiecki – Widzew Łódź II 1:1 w Betclic 3. Liga Grupa 1 (Grupa I)](/images/mecz/thumbnails/lechia-tomaszow-mazowiecki-widzew-lodz-ii-18102026-11.webp)
[PIŁKA NOŻNA] Lechia Tomaszów Mazowiecki – Widzew Łódź II 1:1 w Betclic 3. Liga Grupa 1 (Grupa I)

Dzieci i młodzież tropią legendy ziemi tomaszowskiej. Rusza konkurs

Nowy ośrodek zdrowia za 7,4 mln zł. Czerniewice rozwijają usługi medyczne

Siedem miejsc na podium strażaków z Tomaszowa Mazowieckiego
Przydatne dane teleadresowe
- Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Tomaszowie Lubelskim - kontakt, godziny, zadania
- Powiatowy Zespół do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności w Tomaszowie Mazowieckim - kontakt, dokumenty, dostępność
- Apteki Będków, powiat tomaszowski - adresy, telefony, godziny otwarcia
- Urząd Gminy Tomaszów Mazowiecki - kontakt, godziny, referaty, ePUAP
- Urząd Stanu Cywilnego w Tyszowcach - kontakt, godziny, rejestracja
- Miejskie Centrum Kultury w Ujeździe - kontakt, godziny, zapisy na zajęcia
