[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 1 (Grupa I) – Lechia Tomaszów Mazowiecki – Wigry Suwałki 1:3

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 1 (Grupa I) – Lechia Tomaszów Mazowiecki – Wigry Suwałki 1:3

Lechia Tomaszów Mazowiecki przegrała u siebie z Wigrami Suwałki 1:3 (1:2) w 29. kolejce Betclic 3. Ligi Grupy 1 (Grupy I). Na Stadionie im. Braci Gadajów gospodarze szybko znaleźli się pod ścianą, potem złapali kontakt, ale po przerwie nie zdołali już odwrócić losów spotkania.

Błyskawiczny start Wigier ustawił mecz

Początek był dla Lechii bolesny. Wigry weszły w mecz zdecydowanie lepiej i już w pierwszym kwadransie wypracowały sobie solidną zaliczkę. Filip Michałowski wykorzystał dwa szybkie momenty zawahania w obronie gospodarzy i po kilku minutach tomaszowianie musieli gonić wynik 0:2.

Taki start wyraźnie ułatwił przyjezdnym kontrolowanie wydarzeń na boisku. Lechia próbowała odpowiedzieć, szukała swojego rytmu i stopniowo przesuwała grę wyżej, ale długo brakowało konkretu w ofensywie. Gdy wydawało się, że do przerwy wynik już się nie zmieni, w 41. minucie padła ważna bramka dla gospodarzy. Piotr Gębala dał Lechii nadzieję na drugą połowę, zmniejszając straty do 1:2.

Ten gol był dla miejscowych sygnałem, że spotkania jeszcze nie trzeba składać na straty. W Tomaszowie Mazowieckim pojawiła się iskra, której Lechia potrzebowała, by po przerwie pójść po wyrównanie.

Nadzieja po golu Gębali, ale końcówka należała do gości

Po zmianie stron Lechia starała się wejść na wyższe obroty. Mecz zrobił się bardziej wyrównany, a gospodarze mieli momenty, w których można było poczuć, że kontaktowe trafienie dodało im odwagi. Wigry nie zamierzały jednak oddawać inicjatywy i pilnowały swojego prowadzenia z dużą konsekwencją.

Im bliżej było końca, tym bardziej rosło ryzyko dla Lechii, która musiała się odsłaniać. Goście cierpliwie czekali na swoją szansę i dopięli swego w 82. minucie. Przemysław Modzelewski ustalił wynik meczu na 3:1 dla Wigier, zamykając gospodarzom drogę do choćby punktu.

Dla Lechii to spotkanie było przykrym przypomnieniem, jak kosztowne potrafią być słabsze wejścia w mecz. W Tomaszowie Mazowieckim gospodarze przez długi fragment trzymali się w grze, ale dwa szybkie ciosy na początku i trafienie na finiszu przesądziły sprawę. Wigry wyjeżdżają z kompletem punktów, a przed Lechią kolejne ligowe wyzwania – już w najbliższych dniach terminarz nie daje czasu na długie rozpamiętywanie tej porażki.

Lechia Tomaszów MazowieckiStatystykaWigry Suwałki
1Gole3