Lechia wygrywa pewnie. Kempski rozstrzygnął mecz ze Świtem

Lechia wygrywa pewnie. Kempski rozstrzygnął mecz ze Świtem

FOT. Urząd Miasta w Tomaszowie Mazowieckim

W Tomaszowie Mazowieckim długo nie było wątpliwości, kto tego dnia rozdaje karty. Lechia złapała tempo od pierwszych minut i nie wypuściła go aż do końcowego gwizdka, a Mateusz Kempski zamienił spotkanie w swój bardzo skuteczny występ. Dwa trafienia wystarczyły, by zielono-czerwoni pokonali Świt Nowy Dwór Mazowiecki 2:0 i przesunęli się na ósme miejsce w tabeli. Po drodze gospodarze dwa razy zatrzymali się na obramowaniu bramki, ale wynik ani przez moment nie wymknął się im z rąk.

  • Błyskawiczny początek ustawił Lechię na dobrej ścieżce
  • Świt odpowiedział tylko obramowaniem bramki
  • Kempski domknął wieczór i dał Lechii spokój

Błyskawiczny początek ustawił Lechię na dobrej ścieżce

Gospodarze potrzebowali zaledwie sześciu minut, by otworzyć wynik i od razu przejąć psychologiczną przewagę. Akcję rozpoczął szybki wznowiony rzut wolny Kamila Szymczaka, potem piłka przez Marcina Pieńkowskiego trafiła do Mateusza Kempskiego, a napastnik Lechii uderzył pod poprzeczkę bez zawahania.

Ten gol zbudował ton całego spotkania. Lechia częściej była przy piłce, spokojniej operowała w środku pola i cierpliwie szukała kolejnych okazji. Swoje szanse mieli jeszcze Piotr Gębala oraz Kempski, ale w tych sytuacjach zabrakło dokładniejszego wykończenia.

Świt odpowiedział tylko obramowaniem bramki

Goście nie zamierzali jednak złożyć broni. Szukali swoich momentów w szybkich kontrach i tuż przed przerwą byli naprawdę blisko wyrównania. Po dośrodkowaniu w pole karne Michał Chodorski uderzył głową, Marcin Żyła odbił piłkę przed siebie, a dobitka Adriana Olpińskiego zatrzymała się na poprzeczce.

Po zmianie stron obraz meczu wciąż był otwarty. W 56. minucie Kamil Szymczak minimalnie spudłował po podaniu Marcina Pieńkowskiego, a dwie minuty później Emil Andruszkiewicz odpowiedział strzałem zza pola karnego obok słupka. Chwilę później Lechia też usłyszała brzęk konstrukcji bramki – Pieńkowski oddał uderzenie po podaniu Kempskiego, lecz piłka odbiła się od poprzeczki.

Kempski domknął wieczór i dał Lechii spokój

Najmocniejszy cios padł w 80. minucie. Piotr Gębala ruszył z piłką w indywidualnym rajdzie, minął kilku rywali i wystawił futbolówkę Kempskiemu, a ten z bliska dopełnił formalności. To było trafienie, które zamknęło mecz i odebrało Świtowi resztki nadziei na odwrócenie losów spotkania.

Do końca Lechia kontrolowała wydarzenia na boisku bez większych nerwów. Zespół Bartosza Grzelaka dopisał trzy punkty i potwierdził, że potrafi łączyć skuteczność z dyscypliną w grze. Na trybunach to spotkanie oglądało 345 widzów, a dla gospodarzy był to wieczór, który przyniósł nie tylko zwycięstwo, lecz także wyraźny ruch w górę tabeli.

na podstawie: Urząd Miasta w Tomaszowie Mazowieckim.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Tomaszowie Mazowieckim). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.