Sekundy od tragedii na Dzieci Polskich - 15-latek bez kasku w szpitalu

Sekundy od tragedii na Dzieci Polskich - 15-latek bez kasku w szpitalu

Na ulicy Dzieci Polskich 15-latek przewrócił się na hulajnodze elektrycznej, stracił przytomność i trafił do szpitala. Nastolatek jechał bez kasku, choć w jego wieku przepisy już tego wymagają. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe, a później chłopca przewieziono do Łodzi.

Do wypadku doszło 7 lipca 2026 roku w Tomaszowie Mazowieckim. Jak ustalili policjanci, 15-letni mieszkaniec miasta poruszał się hulajnogą elektryczną jezdnią, a potem wjechał na chodnik. Chwilę później, gdy próbował ominąć pieszego, stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w krawężnik i przewrócił się.

Upadek skończył się poważnie. Nastolatek doznał obrażeń ciała i stracił przytomność. Na miejscu pojawiły się służby ratunkowe, które udzieliły mu pomocy medycznej. Potem chłopiec został przetransportowany do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi , gdzie pozostaje pod opieką lekarzy.

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim wyjaśniają dokładne okoliczności tego zdarzenia. W toku czynności ustalili też, że 15-latek nie miał kasku ochronnego, mimo że osoby, które nie ukończyły 16. roku życia, mają obowiązek korzystania z niego podczas jazdy hulajnogą elektryczną.

To zdarzenie brutalnie pokazuje, jak szybko zwykły przejazd może zamienić się w poważny uraz i pobyt w szpitalu. Kask nie daje pełnej ochrony, ale znacząco zmniejsza ryzyko obrażeń głowy, które przy takich upadkach należą do najgroźniejszych.

na podstawie: Policja Tomaszów Mazowiecki.