Kable z ładowarek znikały w regionie - tomaszowska policja ich namierzyła

2 min czytania
Kable z ładowarek znikały w regionie - tomaszowska policja ich namierzyła

FOT. Policja Tomaszów Mazowiecki

Tomaszowscy kryminalni zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o serię kradzieży przewodów ze stacji ładowania samochodów elektrycznych. Straty w całym procederze przekroczyły 450 tysięcy złotych, a sprawa objęła nie tylko Tomaszów Mazowiecki, ale też wiele innych miast. Obaj trafili do tomaszowskiej komendy i usłyszeli łącznie 49 zarzutów.

25 lutego 2026 roku policjanci z Tomaszowa Mazowieckiego przyjęli zgłoszenie o kradzieży czterech przewodów ze stacji ładujących pojazdy elektryczne. Zniknęły one z terenu dwóch parkingów należących do jednej z sieci handlowych. Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego od razu ruszyli do pracy, a zebrany materiał pozwolił im ustalić osoby odpowiedzialne za te kradzieże.

Jak podaje Policja, sprawcami okazali się dwaj mężczyźni w wieku 39 i 21 lat. Śledczy połączyli ich także z podobnymi kradzieżami, do których dochodziło ostatnio w Pabianicach , Piotrkowie Trybunalskim , Kazimierzu, Kutnie, Płocku, Pomarzanach, Bełchatowie, Gostyninie, Ozorkowie, Aleksandrowie Łódzkim, Zgierzu i Strykowie. Łączna wartość strat przekroczyła 450 tysięcy złotych.

Młodszy z zatrzymanych usłyszał 24 zarzuty. Starszy odpowie za 25 czynów, a dodatkowo w chwili zatrzymania miał przy sobie niewielkie ilości środków odurzających. Obaj zostali objęci policyjnym dozorem.

W całym kraju przybywa kradzieży kabli ze stacji ładowania samochodów elektrycznych, a ten proceder uderza zarówno w użytkowników, jak i operatorów takich punktów. To nie są już drobne szkody na marginesie - przy większej skali zniszczeń straty potrafią sięgać od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych za jeden przypadek, a tomaszowska sprawa pokazuje, jak szybko taki proceder może urosnąć do naprawdę dużych rozmiarów.

na podstawie: Policja Tomaszów Mazowiecki.

Autor: krystian