[PIŁKA NOŻNA] Lechia Tomaszów Mazowiecki – Ząbkovia Ząbki 2:1 w Betclic 3. Lidze Grupa 1 (Grupa I)

[PIŁKA NOŻNA] Lechia Tomaszów Mazowiecki – Ząbkovia Ząbki 2:1 w Betclic 3. Lidze Grupa 1 (Grupa I)

Lechia Tomaszów Mazowiecki wygrała u siebie z Ząbkovią Ząbki 2:1 w 28. kolejce Betclic 3. Ligi Grupa 1 (Grupa I). Do przerwy było 0:0, ale po zmianie stron gospodarze przyspieszyli, zdobyli dwa gole i dopisali bardzo cenne punkty. Dla tomaszowskich kibiców to była też udana odpowiedź na jesienną porażkę 1:2 w Ząbkach.

Pierwsza połowa pod znakiem ostrożności

Mecz na Stadionie im. Braci Gadajów miał twardy, taktyczny przebieg, co akurat nie dziwiło, bo stawka była spora. Obie drużyny przed tym spotkaniem miały po 39 punktów i patrzyły w stronę trzeciego miejsca, a Lechia była wyżej tylko dzięki lepszemu bilansowi bramek. Nic więc dziwnego, że od pierwszych minut widać było więcej rozwagi niż otwartej gry.

To było dopiero drugie starcie tych zespołów w XXI wieku i pierwsze w Tomaszowie Mazowieckim, więc pewna doza wzajemnego badania była naturalna. Zawody prowadził Przemysław Czerw z Gdańska i do gwizdka na przerwę nie miał wielkiej okazji, by często interweniować przy naprawdę groźnych sytuacjach. Bezbramkowy remis po 45 minutach dobrze oddawał to, co działo się na boisku.

Po przerwie Lechia weszła na właściwe obroty

Po wznowieniu gry Lechia zrobiła to, czego od gospodarzy oczekiwali kibice w Tomaszowie Mazowieckim. Już w 47. minucie B. Bogus otworzył wynik i wyraźnie podniósł temperaturę spotkania. Gospodarze złapali wiatr w żagle, a Ząbkovia zaczęła mieć coraz więcej problemów z utrzymaniem tempa narzuconego przez tomaszowian.

W 67. minucie padł drugi cios. M. Pienkowski podwyższył na 2:0 i w tamtym momencie Lechia była już naprawdę blisko pełnej kontroli nad meczem. Dla gospodarzy był to bardzo ważny fragment, bo właśnie wtedy udało się zamienić przewagę w konkret.

Goście nie złożyli jednak broni. Ząbkovia, która wiosną przeżywa trudniejszy okres i do Tomaszowa przyjechała po serii siedmiu porażek z rzędu, zdołała jeszcze wrócić do gry. W 83. minucie K. Kalisz zdobył bramkę kontaktową i końcówka zrobiła się nerwowa. Lechia musiała jeszcze chwilę zacisnąć zęby, ale najważniejsze, że nie wypuściła prowadzenia z rąk.

Ostatecznie tomaszowianie dowieźli wynik do końca i mogli cieszyć się z wygranej, która ma znaczenie nie tylko w kontekście rewanżu za jesienny mecz, ale też walki o czołowe lokaty w tabeli. W takim układzie każdy punkt waży sporo, a trzy zdobyte u siebie smakują szczególnie dobrze.

Lechia Tomaszów MazowieckiStatystykaZąbkovia Ząbki
2Gole1