Lechia znów uderzyła po przerwie i odskoczyła od strefy spadkowej

FOT. Urząd Miasta
Na stadionie w Tomaszowie Mazowieckim mecz zaczął się spokojnie, ale szybko przeszedł w tempo, które Lechia narzuciła od pierwszych minut. Zielono-czerwoni pokonali Widzew II Łódź 3:1 i po raz trzeci z rzędu zapisali na swoim koncie ligowe zwycięstwo. Ten wynik wyraźnie poprawił sytuację zespołu w tabeli, a styl gry pokazał, że drużyna Bartosza Grzelaka złapała właściwy rytm. Dla kibiców to był wieczór, w którym emocje szły w parze z konkretem.
- Lechia weszła w mecz mocno i nie dała się wybić z rytmu
- Trzecia bramka zamknęła mecz i umocniła dobrą serię
Lechia weszła w mecz mocno i nie dała się wybić z rytmu
Zanim padł pierwszy gol, obie drużyny uczciły minutą ciszy pamięć Jacka Magiery, drugiego trenera reprezentacji Polski. Potem wydarzenia potoczyły się już po myśli gospodarzy. W 6. minucie Lechia otworzyła wynik po akcji prawą stroną, którą napędził Marcin Pieńkowski, a Kamil Szymczak zakończył uderzeniem z dystansu, przy odrobinie szczęścia po rykoszecie.
Tomaszowianie grali odważnie i długo sprawiali wrażenie zespołu, który wie, co chce zrobić z piłką. Problem pojawił się dopiero w 38. minucie, gdy Widzew II wykorzystał składną akcję i Tomasz Bała doprowadził do remisu z bliska. Odpowiedź Lechii była jednak natychmiastowa. Trzy minuty później, po przejęciu piłki i szybkim wyjściu z kontrą, Marcin Pieńkowski przebiegł z futbolówką kilkadziesiąt metrów, minął bramkarza i obrońcę, a potem spokojnie skierował piłkę do pustej bramki.
Do przerwy gospodarze prowadzili 2:1, a taki przebieg spotkania dobrze pokazywał ich przewagę w najważniejszych momentach. Widzew II próbował odpowiadać, ale Lechia potrafiła szybciej odczytywać sytuację i zamieniać odbiór piłki na konkret.
Trzecia bramka zamknęła mecz i umocniła dobrą serię
Po zmianie stron obraz gry nie był już tak otwarty, ale Lechia umiejętnie pilnowała wyniku. Goście szukali swoich szans, jednak długo nie potrafili przełamać szczelnej defensywy gospodarzy. Najbliżej wyrównania byli w 81. minucie, gdy szybki kontratak zakończył się strzałem Szymona Sołtysińskiego, który minął bramkę Marcina Żyły o niewiele.
To właśnie wtedy Lechia zadała cios, który zamknął spotkanie. Minutę później Marcin Pieńkowski jeszcze raz zrobił różnicę, wykładając piłkę przed pole karne Piotrowi Gębalowi. Pomocnik uderzył precyzyjnie przy słupku i ustalił wynik na 3:1. Końcówka należała już do gospodarzy, którzy nie pozwolili rywalom na nic więcej.
W statystykach zapisano też żółte kartki dla Krystiana Kolasy z Lechii oraz Pawła Kołodziejczyka i Sebastiana Zielenieckiego z Widzewa II. Spotkanie prowadził Piotr Chojnacki z Szreńska, a na trybunach zasiadło 385 widzów. Najważniejszy dla tomaszowskiego zespołu był jednak inny zapis – trzeci ligowy triumf z rzędu i awans na siódme miejsce w tabeli, który pozwolił wyraźnie odsunąć się od strefy spadkowej.
na podstawie: UM Tomaszów Mazowiecki.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły
![[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 1 (Grupa I) – Lechia Tomaszów Mazowiecki – Wigry Suwałki 1:3](/images/mecz/thumbnails/lechia-tomaszow-mazowiecki-wigry-suwalki-02052026-13.webp)
[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 1 (Grupa I) – Lechia Tomaszów Mazowiecki – Wigry Suwałki 1:3

14 policjantów z Tomaszowa pobiegło w hołdzie Hubalowi, konni pilnowali trasy

Baseny termalne wracają na Szymanówek. Projekt rusza etapami

Tydzień Bibliotek w Tomaszowie - park, poezja i fotograficzne tropy

Majówka nad wodą może skończyć się źle - policja wskazuje ryzykowne nawyki

Kiedy warto udać się na wizytę do endokrynologa?

Pierwszaki z „szóstki” weszły do świata książek i odebrały pierwsze dyplomy

Stefania Tuwim wraca do Tomaszowa. Muzeum przypomni Marchewiankę

Lechia wraca na domowe boisko. W sobotę zagra z Wigrami Suwałki

W Tkaczu znów zabrzmi teatr. Dwie szkolne inscenizacje wracają na scenę

Dziesięć lat chóru Artis Gaudium zwieńczy jubileuszowy koncert w Tkaczu

Autobusy pojadą inaczej w majówkę i ominą centrum podczas uroczystości

Kwiat paproci wraca do pracowni. MCK czeka na nowe obrazy

