Poezja Twardowskiego wciąż porusza. Młodzi w Tomaszowie stanęli do finału

Poezja Twardowskiego wciąż porusza. Młodzi w Tomaszowie stanęli do finału

FOT. Urząd Miasta

W Szkole Podstawowej nr 9 w Tomaszowie Mazowieckim tego dnia najważniejsze było słowo. Finał konkursów poświęconych ks. Janowi Twardowskiemu nie przypominał zwykłej szkolnej uroczystości – sala wypełniła się skupieniem, wzruszeniem i tym rodzajem ciszy, który pojawia się tylko wtedy, gdy publiczność naprawdę słucha. Obok uczniów zasiedli nauczyciele, rodzice i zaproszeni goście, a razem stworzyli atmosferę rzadką w szkolnym kalendarzu: spokojną, serdeczną i uważną.

  • Wiersze, które nie tracą mocy w szkolnej sali
  • Uczniowie pokazali dojrzałość, a nauczyciele cierpliwą pracę
  • Patronat miasta dopełnił uroczystość

Wiersze, które nie tracą mocy w szkolnej sali

Tegoroczny finał pokazał, że twórczość ks. Jana Twardowskiego nie traci świeżości, choć mówi o sprawach prostych i niepozornych. Właśnie w tym tkwi jej siła – młodzi uczestnicy musieli nie tylko zapamiętać tekst, lecz także odnaleźć w nim własny ton, własne tempo i własną wrażliwość.

W ich wystąpieniach wyraźnie było widać, że poezja nie musi być odległa ani szkolna w złym znaczeniu tego słowa. Potrafi dotknąć codzienności, oswoić emocje i przypomnieć o rzeczach, które łatwo giną w pośpiechu. Twardowski pisał prosto, ale trafiał głęboko. I właśnie to wybrzmiało podczas konkursowych prezentacji.

„Śpieszyć się kochać ludzi”

Ten wers padł jak komentarz do całego wydarzenia. Nie jako ozdobnik, ale jako przypomnienie, że wrażliwość nie jest dodatkiem do życia, tylko jego ważnym fragmentem.

Uczniowie pokazali dojrzałość, a nauczyciele cierpliwą pracę

Na scenie pojawili się uczniowie szkół podstawowych, a każda interpretacja niosła coś innego – jedni stawiali na spokojną, wyważoną recytację, inni szukali mocniejszego akcentu, jeszcze inni budowali emocje niemal szeptem. Właśnie taka różnorodność sprawiła, że konkurs nie był tylko rywalizacją, ale prawdziwym spotkaniem z literaturą.

Nie zabrakło też wyraźnego podziękowania dla nauczycieli i opiekunów, którzy przygotowywali młodych uczestników do występów. To ich cierpliwa praca zwykle zostaje poza światłem reflektorów, a bez niej taki finał nie miałby tej samej jakości. Z tekstu na scenie rodzi się bowiem nie tylko interpretacja, lecz także pewność siebie, odwaga i szacunek do języka.

Organizatorzy zwrócili również uwagę na osoby i instytucje, które wsparły przedsięwzięcie. Laureaci otrzymali wyróżnienia, w tym książki autorstwa patrona konkursów, co nadało nagrodom szczególny sens – były nie tylko znakiem uznania, ale też zaproszeniem do dalszego czytania.

Patronat miasta dopełnił uroczystość

Finał konkursów odbył się pod honorowym patronatem prezydenta Tomaszowa Mazowieckiego Marcina Witko oraz przewodniczącej Rady Miejskiej Barbary Klatki. To ważny sygnał, bo pokazuje, że szkolne inicjatywy literackie nie funkcjonują w próżni – mają wsparcie i widoczność, a ich znaczenie wykracza poza jedną salę i jeden dzień.

Wydarzenie domknęło się bez wielkich gestów, za to z mocnym przesłaniem. Poezja ks. Jana Twardowskiego, prosta i głęboka zarazem, nadal znajduje drogę do młodych odbiorców. A jeśli w szkolnych ławkach ktoś naprawdę zatrzymuje się na chwilę, by usłyszeć wiersz o drugim człowieku, to znaczy, że te słowa wciąż pracują. I wciąż potrafią poruszyć.

na podstawie: Urząd Miasta.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.