[PIŁKA NOŻNA] Mazovia Mińsk Mazowiecki – Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:1. Betclic 3. Liga Grupa 1 (Grupa I), 14. kolejka

[PIŁKA NOŻNA] Mazovia Mińsk Mazowiecki – Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:1. Betclic 3. Liga Grupa 1 (Grupa I), 14. kolejka

Dziesięć minut wystarczyło, by Lechia na wyjeździe musiała zacząć odrabiać straty. W sobotnim meczu 14. kolejki Mazovia Mińsk Mazowiecki wygrała z Lechią Tomaszów Mazowiecki 3:1. Dla kibiców z Tomaszowa najbardziej dotkliwy był sposób, w jaki ułożył się ten wynik: gospodarze zdobyli dwie bramki przed upływem pół godziny, a lechiści odpowiedzieli dopiero w 90. minucie.

Tomaszowianie jechali do Mińska Mazowieckiego po tygodniach, w których trudno było o satysfakcję z wyników. Wcześniej przegrali z Polonią Lidzbark Warmiński i Olimpią Zambrów. Remis 1:1 z Widzewem II, wywalczony u siebie 19 października, przerwał serię dwóch porażek. Mecz z Mazovią dawał szansę, by pójść za tym wynikiem, ale już początek sobotniego spotkania postawił przed Lechią znacznie trudniejsze zadanie.

Dwa gole gospodarzy w niespełna pół godziny

W 10. minucie R. Parobczyk zdobył bramkę na 1:0 dla Mazovii. Z perspektywy gości był to najgorszy możliwy początek meczu z rywalem zajmującym miejsce w górnej części tabeli. Lechia miała jeszcze dużo czasu, by odpowiedzieć, lecz zanim zdołała zmienić wynik, straciła drugiego gola. W 27. minucie M. Kobiałka podwyższył prowadzenie mińszczan na 2:0.

Od tej chwili każdy kolejny fragment bez bramki dla Lechii działał na jej niekorzyść. Wynik 2:0 utrzymał się do końca pierwszej połowy. Tomaszowianie schodzili więc z boiska z dwubramkową stratą, a nie z niewielkim deficytem, który dałoby się zniwelować jednym trafieniem. Pierwsze 27 minut nadało całemu wyjazdowi kierunek, którego później nie udało się już odwrócić.

Sobotnie spotkanie zaczęło się o godzinie 11:00. Dla tych, którzy śledzili je z Tomaszowa, przed południem najważniejsze pytanie brzmiało już nie, czy Lechia obejmie prowadzenie, lecz czy zdoła wrócić do gry o punkty. Potrzebowała pierwszego gola, by choć trochę zmienić sytuację.

Więcej aktualności z Tomaszowa Mazowieckiego znajdziesz na stronie głównej tomaszowonline.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na tomaszowonline.pl/wydarzenie.

Szczutowski powiększył stratę, Popławski odpowiedział z karnego

Na następne trafienie trzeba było czekać do 72. minuty. Zdobył je jednak A. Szczutowski dla Mazovii, zwiększając prowadzenie gospodarzy do 3:0. Dla Lechii oznaczało to, że nawet jeden gol nie wystarczy do odzyskania realnej szansy na remis. Mińszczanie mieli trzybramkowy zapas, a czasu na odrobienie strat pozostawało coraz mniej.

Tomaszowianie nie zakończyli meczu bez trafienia. W 90. minucie K. Popławski wykorzystał rzut karny i ustalił wynik na 3:1. Bramka zdobyta tak późno nie mogła już zmienić oceny wyjazdu: Lechia przez większą część spotkania goniła wynik, najpierw przy stanie 0:2, potem 0:3. Gol Popławskiego zmniejszył rozmiary porażki, ale nie przyniósł punktów.

Po 14. kolejce Mazovia ma 24 punkty i zajmuje czwarte miejsce. Lechia jest piętnasta z dorobkiem 14 punktów. Dziesięć punktów różnicy w tabeli to jedno, ale dla tomaszowskiej drużyny istotniejsze jest teraz to, że po remisie z Widzewem II nie udało się zrobić kolejnego kroku. W Mińsku rywal wcześnie zbudował przewagę, a Lechia nie znalazła odpowiedzi, dopóki wynik nie był już rozstrzygnięty.

Na następną okazję do poprawy nastrojów kibice nie będą czekać długo. 31 października Lechia podejmie Wigry Suwałki, a 6 listopada zagra na wyjeździe z Wartą Sieradz. Sobotni rezultat warto zostawić jako jasną lekcję przed tymi spotkaniami: przy dwóch straconych bramkach w pierwszej półgodzinie droga do punktów staje się wyjątkowo długa.

Mazovia Mińsk MazowieckiStatystykaLechia Tomaszów Mazowiecki
3Gole1
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły