Lechia kończy serię sparingów – porażki z AKS SMS Łódź i wysokie 3:5 z Hutnikiem

W sobotę stadion przy al. Piłsudskiego był świadkiem dwóch intensywnych sprawdzianów Lechii. Zielono-czerwoni wystawili mieszankę podstawowych zawodników i testowanych graczy, ale wyników zabrakło – oba spotkania zakończyły się porażkami. Dla klubu to ostatnie szlify przed wznowieniem ligowych rozgrywek, a trener ma teraz tydzień na wyciągnięcie wniosków.
- W Tomaszowie Mazowieckim – seria sparingów dobiegła końca
- Lechia Tomaszów Mazowiecki ma nad czym pracować – obserwacje po dwóch testach
W Tomaszowie Mazowieckim – seria sparingów dobiegła końca
Zielono-czerwoni zamknęli zaplanowaną serię meczów kontrolnych i zaczynają ostatni etap przygotowań do rundy wiosennej. Rezerwy sił i eksperymenty kadrowe widoczne były w obu starciach, ale o losach spotkań przesądziły błędy przy cofaniu się oraz utrata równowagi po zmianach personalnych.
Lechia Tomaszów Mazowiecki – AKS SMS Łódź 1:2 (1:1)
- Bramka dla Lechii: testowany zawodnik numer 19.
- Skład wyjściowy Lechii zawierał m.in. Bartosz Śmiechowicz, Maksym Rosiński, Igor Czapla; w drugiej połowie pojawili się testowani gracze oraz zmiennicy.
- Od 70. minuty Lechia grała w dziesiątkę, co miało wpływ na końcowy wynik.
Lechia Tomaszów Mazowiecki – Hutnik Warszawa 3:5 (0:4)
- Bramki dla Lechii: Piotr Gębała (68.), Daniel Chwałowski (76.), Filip Becht (80.).
- Skład rozpoczął mecz m.in. z Jakubem Szulowskim, Filipem Bechtem, Marcinem Orzechowskim; w drugiej połowie Lechia odrobiła część strat, ale wynik był już trudny do odwrócenia po bolesnej pierwszej połowie.
Lechia Tomaszów Mazowiecki ma nad czym pracować – obserwacje po dwóch testach
Wnioski płynące z tych sparingów są jednoznaczne. Z jednej strony ofensywa potrafi odpowiedzieć szybko i znaleźć drogę do bramki — trzech różnych strzelców w rewanżu z Hutnikiem to pozytyw. Z drugiej strony defensywa oraz zachowanie w newralgicznych momentach wymaga poprawy: cztery stracone gole w pierwszej połowie z Warszawą i gra w osłabieniu z AKS SMS pokazały luki.
Trener Bartosz Grzelak otrzymał jasny materiał do analizy — rotacje składu, przydatność testowanych zawodników i dyscyplina boiskowa będą kluczowe w kolejnych treningach. Do obserwowania przed ligowym startem warto wytypować: Piotra Gębałę, Daniela Chwałowskiego i Filipa Bechta jako tych, którzy dali sygnał ofensywny, oraz gracze defensywni, którzy muszą zyskać stabilność.
Dla kibiców to czas oczekiwania na ostateczny kształt drużyny – sparingi wykazały, że Lechia ma atuty, ale i pola do poprawy. Przed pierwszym ligowym meczem sztab będzie musiał poprawić organizację tyłów, zarządzać kartkami i zdecydować, którzy testowani zawodnicy zostaną włączoni do kadry.
na podstawie: Urząd Miasta.
Autor: krystian

